Nie widzę Cię, a jesteśNie widzę barwy Twoich włosów,Nie słyszę tembru Twego głosu,Nie znam kołdry Twojej kloszu,Aleja nóg Twych jest mi obca.Nie znam twej dłoni wodospadu,Nie słyszę westchnień w cieniu sadu,Nie widzę powiek Twych bezwładu,Oczy są nie tą stroną lustra.Nie widzę Cię, a jesteś,Dlatego, że gdy jesteś, znikasz.Jak dobrze, że nie istniejesz,A ja wiem o tym lub nie –Co noc umieram za CiebieŚmiercią, co nie istniejeLub tak.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz