"Od czerwca już naprawdę będę pisał regularnie" - powtarzam sobie od 30 dni. Ale po co czekać kolejny?
Myślę o ostatnich lekturach, ich doskonałej różnorodności. Eseje Simica. Bezcenny Miłoszewskiego. Zbudź się. Żywot Buddy Kerouaca. Listy Miłosza Zaraz po wojnie. Korespondencja z pisarzami 1945-50. Pierwszy tom Millenium (w końcu!). Holoubek. Rozmowy Małgorzaty Terleckiej-Reksnis. Różne wiersze z tomików wydanych z okazji Festiwalu Miłosza i, jak do tej pory, przeglądanych pobieżnie. Dlatego u dołu, na zakończenie, wynotowuję tu utwory Ryszarda Kapuścińskiego z Notesu.
Chciałem przygotować trochę cytatów, wypocić kilka komentarzy. Takie były moje zamiary. Wnioski? Zbyt długi czas bez kryminału.
Przypomina mi się wcześniejsza lektura - Pod osłoną nieba Paula Bowlesa i wynotowane strony, gdzie znalazłem piękny fragment nadający się do przepisania tutaj. Czekałem za długo, teraz wydaje się jakoś mdły, banalny, choć z potencjałem. Dobra, amerykańska proza. Ukochane Maroko, otarcie o mistykę, poszukiwanie i walka.
***Znaleźć słowo trafnektóre jest w pełni siłjest spokojnenie histeryzujenie ma gorączkinie przeżywa depresjimożna mu ufaćznaleźć słowo czystektóre nie spotwarzyłonie doniosłonie wzięło udziału w nagoncenie mówiło że czarne to białemożna mieć nadziejęznaleźć słowa skrzydłaktóre by pozwoliłybodaj na milimetrunieść się nad tym wszystkim
Niestety, nie unoszę się. Mnożę nietrafne, rozhisteryzowane lub depresją przesiąknięte notki.
I jeszcze jeden. Już sam nie wiem, czy przytaczane wiersze kursywować. Zdam się na zew chwili i pozostanę niekonsekwentny.
***
Jogin Ramamurtikaże zakopać się w grobiezostanie tam tydzieńlekarze zaświadczą że nie ma oszustwakto chce może zejść tunelem w dółzobaczyć przez szybę:Ramamurti leży w grobiejest nieruchomynie oddychawszyscy są proszeni o składanie datkówten pogrzebany chciałby coś zarobićpo to poszedł do grobu –żeby przeżyćpo tygodniu odkopują joginaRamamurti wychodzijest osłabionydotknął absolututo zawsze wyczerpujekłania się zebranymliczy datkisto dwie rupiemniej niż dziesięć dolarówwszyscy rozchodzą sięzostaje pusty gróbRamamurti zmartwychwstałale to nadal nędzarzmijają tygodnienie ma co jeśćumiera z głoduwracam do grobumówitylko w śmierciżycie