niedziela, 8 listopada 2015

08.11.15

Ostatnio w Znaku premiera "Pieśni trubadura", tomu wierszy wybranych Edwarda Hirscha w przyjemnej, czerwonej okładce. Nic tu nie relacjonuję, nie recenzuję, nie komentuję, przepisuję sobie tylko kilka fragmentów. Nie chcę zbliżać się do życia, nie chcę podchodzić do życia zbyt blisko. Dryfuję wśród tych słów, niekonsekwentnie, niedbale. Na początek Oscar Ginsburg:
(...)Pewnej kobiecie udało się otworzyć mnie jak książkę
i odczytać wspak jak hebrajski poemat.(...)
Listopadowy fragment pochodzący z wiersza Świadectwa:
(...)Zima uderza nożami, długimi lodowymi płachtami
Rozsnutymi na niebie,
Zacinającymi sylabami czarnego deszczu.
Na skroniach zaciskają mi się kleszcze,
Gdzieś głęboko w głowie słyszę
Tępe uderzenia młota. Nie mogę spać,(...)
Co tam dalej? O północy, które przywołuje we mnie echa Gary'ego Snydera:
(...)Jeszcze raz ulegam pokusie, żeby myśleć o tobie,
jak nie śpisz w nocy, po śmierci
tak jak za życia, kiedy leżałeś na podłodze

całymi godzinami, pijąc kawę,
słuchając The Supremes, ślęcząc
nad presokratykami, neoplatonikami,

patrząc w górę, w niebo. Kto mógłby
zapomnieć o twoim pierwszym, budzącym dreszcz spotkaniu
z bezkresną gwiezdną przestrzenią,

z wątpieniem Kartezjusza, z niepodważalnymi dowodami
na istnienie Boga? Kto mógłby zapomnieć,
jak gorliwie terminowałeś u nicości?

Twoja siostra opisała mi twoje mieszkanie:
jego ściany dygotały od muzyki
The Vandellas i The Miracles,

cień lampy padał na podłogę, a zasłony
otwierały się przed ćmami, 
co przez całą długą noc uderzały w okno.(...)

Twoja praca w fabryce Rouge na ośmiogodzinnej zmianie
przy maszynie produkującej błotniki.
Twoja lista lektur: Notatnik Wittgensteina,

Przewodnik dla zagubionych, Czekając na Boga.
Twój ostatni song O północy.(...)
Na koniec zostawiłem końcówkę wiersza pt. Colette. A oto i ona:
(...)Warto dokładnie opisać swoją pierwszą pasję,
więć zwracaj uwagę na wszystko, cokolwiek ci się przydarza.
Przyglądaj się uważnie: miłość jest zachłanna, ale roztargniona.
Na wszelkie sposoby rzucaj się dziko w życie
(chociaż czasami będziesz odrzucana przez życie),
uważaj, byś z biegiem czasu nie stała się roztargniona,
i reaguj na wszystko, cokolwiek się przydarza.
Twórcze z nas stworzenia, gdy płonie w nas pasja

Jeszcze ostatnia myśl o naturze miłości.
Wolność powinna być pierwszym warunkiem miłości,
a praca tę wolność przynosi (powieści o miłości
wszak nie napiszesz podczas uprawiania miłości). 
Nigdy nie lekceważ tajemnic miłości
i elegancji milczenia na temat miłości.
Żarliwa uwaga jest modlitwą, modlitwa jest formą miłości.
Delektuj się światem. Żyj świętem miłości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz